Księga

O mnie

Archiwum
2007
październik (12)
listopad (11)
grudzień (4)

2008
styczeń (4)
luty (7)
marzec (8)
kwiecień (5)
maj (6)
czerwiec (8)
lipiec (1)
sierpien (3)
wrzesień (5)
październik (4)
listopad (1)
grudzień (1)

2009
styczeń (1)
luty (1)
marzec (2)
kwiecień (12)
maj (14)
czerwiec (10)
lipiec (10)
sierpien (5)
wrzesień (10)
październik (13)
listopad (15)
grudzień (21)

2010
styczeń (18)
luty (11)
marzec (5)



Linki
zdjęciowo które inni mają w 'o mnie'
[zeszłej wiosny]
[z naszego tygodnia]
[tej wiosny]
[ta róża jedna]
[z basiowego okna]
[boczne uliczki]
[jedna strona rynku]
[druga strona rynku]
[česka pivnica]

po mojemu
[muzyką malując]
[obrazem mówiąc]
[tak, twitter]
[stare choć czasem używane]

muzycznie
[nie puszczę!]
[GASZ]
[my tańczymy na trzy]
[kobiety niech tańczą na stołach]
[w samym środku czarnej dziury]
[ogrzewam dłońmi filiżanki]

poleca się
[czesko. i słowacko też]
[jedzenie ze śmietnika]
[wieści z kuby]
[matkamojegodziecka]
[wszechświat w pudełku]
[pan od gottlandu]

po znajomemu
[po kociemu]
[po miguelowemu]
[miguel po raz drugi]
[wedlug fi]
[moje dziecko!]
[śliczna beatka]
[moniczka]
[ruda. dla ludzi o dużej odporności]

komiksowo
[piksele]
[dilbert]
[futerkowce]
[daily]
[dla dorosłych]
[bug city]



Ulubieni

panna cynamonowaromantyzm-samotnoscisaphofifkalala-sypia-w-maineperfect-drug


Dodaj do ulubionych


Na zdjęciu bardzo mała Sap kradnąca jabłko. Lay wykonała Fi.


[love can damage your heath]

piątek, 31.lipica.2009, 12:18


życie jest be i fuj.
znow jestem wolna, choc bardziej samotna.
wiedzialam ze tak bedzie gdy zasypialam ale ciagle mialam nadzieje. nie miej wiecej nadziei kiedy tuli cie pijany facet, jak duzo nie byloby w tym uczucia i jak bardzo by nie plakal.
trzeba bylo samej odejść, tak zawsze jest lepiej, choc wlasciwie nie jest lepiej nigdy.

to dla mnie dobre że to koniec,to dla mnie dobre. nie zniszczysz mi psychiki, przestane byc podwórkowym psem.a ty nigdy nie dorośniesz.

czasem, po prostu, ludzie sie nie zmieniają.

chyba ze żaby w ksiecia. ale to w bajkach.
sapho
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

[wiara]]

środa, 29.lipica.2009, 18:13

krecilam dzis wlosy ale one nie chcą. przód jest jak z najprawdziwszej owieczki a z tyłu jakbym nic nie robiła.od mojego dziecka dostałam kiedyś trzy buteleczki i bedzie się pewnie smial ze dalej je mam. to jest głównie z ziół.
[wkropiłam w herbate. mimo wszystko nie tylko z ziół]


nie mam dziś siły do życia. poddaję się i dzwonię do magdy. z zestawu informacji wynika ogólne poczucie niefajnie.

jutro rysunek, choc w takim ułamku nie jestem marna. coś umiem. jeśli chodzi o resztę...

to już uwierzyłam, marna,nędzna, tępa, dziecinna.
już uwierzyłam.

sapho
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

[lublin.]

niedziela, 26.lipica.2009, 13:46


dziś Anny, więc trzeba uważać na to że wieczory i poranki mogą być zimne.
jestem morelkowo brzoskwiniowa, i lżejsza o 10 akapitów. w Lublinie wieje, bo przecież co ma robić.

rodzina budzi mnie od rana, ja od rana mowię przecież śpię. po czwartym telefonie rezygnuje, palę przed śniadaniem i wstaje Basia. a chwile wcześniej jeszcze leżała zrośnięta z Żenią.
tęsknię za dotykiem.

[enter źle działa.]

słodkiego mi się chce.
sapho
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

[chciałabym być niewidzialna]

poniedziałek, 20.lipica.2009, 22:20

boję się, że któregoś dnia ten cały smutek, ten żal, że tak się to posypało, mnie tak przeciąży i zamiast wziąć ćwiartkę tabletki, wezmę ich dużo więcej, tyle, żeby spać tak długo aż czas zacznie zawracać i obudzę się tam gdzie wszystko będzie dobrze.


zu powie, że znów piszę smuty.
więc napiszę też, że zaniosłam dziś papiery na uczelnie i nie przypieprzyli się na razie do zdjęć.
sapho
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

[czekanie]

czwartek, 16.lipica.2009, 10:59


nie wiem jak to będzie w sierpniu.
będzie jak będzie?


zamiast jechać jutro do krakowa będę czekać na to czy cokolwiek się ruszyło na liście.
może jednak mnie chcą.
może nie jestem za głupia na studentkę.


może.
ale chyba jednak jestem.

idę leżeć w wannie. to ma sens.
sapho
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

[system wartości]

niedziela, 12.lipica.2009, 16:32

-i jak ciasteczka?
-mmm, nie tak dobre jak Twoje naleśniki, ale kocham je tak samo jak Twoje piersi.
-czyli moje piersi są gorsze od naleśników?!
-no oczywiście, przecież kocham Cię za naleśniki!



i jestem czarownicą, no co poradzę?

sapho
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

[bez światła.]

piątek, 10.lipica.2009, 22:13


kiedy nie śpię u Ciebie, nie mogę sobie wieczorem znalezc miejsca.
nie rozmawiam z nikim, a nawet jesli to rozmowy gdzieś się gubią.
nie czytam, nie obejrzę żadnego filmu. zrobię setną herbatę i będe patrzec w monitor jakby tam miala byc odpowiedz.
od dzis wiem na pewno ze nie mozna dzwonic za czesto nękać prosic.
umawiać się i czekać, tak to działa.

gdybym tylko mogła zamieszkać w domu bez świateł. widzieć Cię rano i wieczorem, spać obok, to starczyłoby za całe bycie. cały związek.
ale nie mogę, bo mnie tam nie chcą.
kradłabym Cię i jak tu się bez Ciebie upijać?

mogę więc bywać.
tak nie nauczę się nigdy być naprawdę.

mam mały wybór.
dużo płaczę, nadal.
łatwo się obrażam i krzyczę na Biedronkę. ale ona nie chce grać i marudzi, że jestem pracoholikiem.


robię jutro ciasteczka. kto przyjdzie?
sapho
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:



http://daylish.wordpress.com

popisy fotograficzne mojego dziecka.
sa w linkach, ale zeby wszyscy widzieli poswiecam osobną notkę.


[a w ogole to w, s i 2 musze wbijac z klawiatury ekranowej]
[i wrocilam do domu]
[i taki pewien ktos kto nie chce zeby o nim pisac sprawil ze poczulam sie kochana. i fajna]
[i chuj ze rok mlodszy koles w pociągu powiedział do mnie na Pani]
sapho
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

[głupia]

niedziela, 5.lipica.2009, 13:21


szacunku, szacunku,
SZACUNKU, błagam,

trochę szacunku. dla mnie. proszę. trochę.

skoro mnie nie potrzebujesz,
skoro mi nie ufasz,
szanuj mnie chociaz.


sapho
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

["tak szybko dałaś się zdominować"]

piątek, 3.lipica.2009, 12:50


jestem nad morzem. nawet widziałam je przez chwile. z pociągu. gdybym wiedziała jak się tam dostać poszłabym. ale jutro.
dziś chcę obejrzeć poniemieckie wille i dowiedzieć się czy wiesz czy potrzebujesz kobiety uległej czy zniszczonej.

moja matka i tak wyrwie Ci nogi z dupy za nieodprowadzanie mnie po koncertach dalej niż na autobus z pola festiwalowego.
właściwie to opener ssie.
nie wiem co tu robie.

przecież nie jest to chyba wycieczka z A. nad morze. chyba, oj chyba.




sapho
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi: